z podstawówki do liceum ;)

Tak to już jest, że po deszczu przychodzi słońce, po wichurze cisza, a po kilku latach pracy za marne kilka grosz praca super extra (przynajmniej na razie).
Szukanie pracy zajęło mi dwa lata. Dwa lata przeglądania ogłoszeń i wysyłania swojej cefałki tam gdzie się nadawały moje umiejętności. W końcu sukces. Sukces który trwał niecały miesiąc. Bo etap I był przed moim ślubem, etap II był po ślubie, a w trakcie podróży poślubnej zadzwonili że mnie chcą 🙂 🙂
Zmian otoczenia, ludzi, socjal w pracy, i możliwości z których można skorzystać… nowa praca to jak przejście z podstawówki do liceum. Już coś umiesz ale nauczysz się jeszcze więcej, są możliwości do skorzystania nauki języka jak i z siłowni przy coś dla umysłu i coś dla ciała. Tylko teraz trzeba umiejętnie to wykorzystać i jak to się ładnie mówi „inwestować w siebie”. Ładnie się mów ciężej i dłużej się to zdobywa.

Leave Comment

*