upałłłłł

słońce

Ale UUUUUUUUUUUUPPPPPPPPPPPPPPPAAAAAAAAAAAAAŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁ człowiek rozpływa sie wszędzie i przy każdej czyności, i nie wiadomo czy pić – aby się schodzić, czy nie ić – zeby się nie pocić???? Niby pić, to się pije i poci jak knur hehehe. Walcze dziś z poprawą rozdziałów i pisaniem tego ostaniego, nieczysta walka, ale cóż poradzić…."no co pan zrobisz?? nic pan nie zrobisz"…… trza to wszystko poogarniać i zrobić i będzie z głowy. Jeszcze po drodze do czytelni LItwinka mnie zaczepiła i pyta się czy na impreze pójdę, odpowiedziałem, że nie wiem niehc napisze esa to wtedy zobacze, czasami jest tak, że im samym sie odechciewa, więc nie należy odrazu mówić NIE, warto powiedzieć, że się odpowie do końca dnia albo innej strfy czasowej i jak ma się ochotę to się pójdzie jak nie to się nawet coś tam wymyśli na usprawiedlweinie.

A wracając do nauki, to zostaje jeszcze  100 pytań do opanowania, to będzie sajgon, czasu tak sobie – miesiąc +/- ale musi się chcieć:((((( przynajmniej nauka nie boli – no może czasami jak za długo się siedzi tyłek daje znać o sobie…….

Leave Comment

*