uzupełnienie

jaja

Troszkę zaniedbałęm się z pisaniem i moich "czytelników" bo chyba tyle osób przez przypadek tu nie wchodzi????? Aby uzupełnic dwu dniową nieobecość skrót dwóch dni i pół….

Poniedziałek – referat ze strategi, nie mieliśmy tego przygotowanego, więc trzeba bylo wymyślić historyjkę – a oto i ona, prawdziwa historia: "ostro przybalowaliśmy z kolegami na ursynaliach i nie jesteśmy w stanie przedstaić dziś referatu" w tym zdaniu zawiera się cała esencja przyczyny dla czego nie możemy przedstawić, proesorek choć trochę zniesmaczony powiedział, że innej grupyteż nie będzie i w takim razie my i ta druga grupa zreferujemy za tydzie;

po wyjściu od niego spotkał mnie promotorek i powiedział, zębym wpadł do niego jutra bo sprawdził rozdzialik – nie po mojej myśli ale OK. do domu pojedzie się później.

Wtorek – skałada się głównie z odsypiania, jedzenia i wizytu u promotorka, trochę się sam nakręciłem na to że będzie źle i się zestrachałem, ale na początku było trochę sztywno a po kilku minutach to nawet przyjemnie – raczej zdąże w tym roku z pracą i obroną .

 Środa, czyli dziś – powrót studynta do domu, masakra busem, normalnie jak w puszce z mielonką, duszno i ciasno i tak przez 2,5 godziny i jeszcze torba w przejściu bo bagażnika mu się nie chciało otwierać  i każdy, kto chciał przejść na tył to musiał to zrobić z rozniegu aby torby minąć.