przemyślenia z rana

Zstało już mało czasu na prezentacje 3 rodziału, a jeszcze zgłosiłem się do roboty na dzisiejszy wieczór….. jestem dobrej myśli, jak człowiek ma za dużo czasu to mu się nie chce i nie chce robić tego co powinien, i wymyśl onne rzeczy żeby nie robic tego co potrzeba. A jak czas jet ograniczony to raz dwa robi się konkret (przynajmniej – jak zauważyłem sprawdza sie to w mojej sytucji), ale teżbez przesadyzmu nie lubie mieć noża przy grdle, i robić wszystko dzień przed, jak mój kolega W. Coraz więcej osób mówi o obronie we wrześniu, ale ja bym nie chciał, wole teraz, jak jestem w toku tego wszystkiego tej całej nauki i skończyć to, a nie jeszcze przea wakacje mysleć o tym i stresować się we wrześniu. Postaram się bardzo mocno zakończyć edukacje na poziomie magisterskim  w początkach lipca, a żeby się to spełniło tzeba prace oddać do końca czerwca – to raczej nie będzie trudne (przynajmniej teoretycznie) pociesza mnie fakt, że niektórzy nic, lub prawie że nic nie mają; dołują mnie Ci którzy oddali promotorwi już coś – i właśnie to  mnie motywuje żeby nie być gorszym od nich; bo co jak oni mogli to ja nie??
Na razie nie znalazłem nowej fajnej muzyki w radio, ały czas lecą to samo a jak słucham mp3 to już mi się te hity znudziły ….