seminarka

Dziś znów mnie Jednoręki zaskoczył, powiedział ze jest międzyuczelniane zebranie profesorków i że będzie tylko  jeden referat na seminarce ( zrobił tak bo nie było jego pomagiera). Oczywiście zarosił nas na tą dyskusje, nawet ciekawa. Zadawane przez profesorków pytania były tak długie, że nie pamiętałem ich całych, ale zostałem do konca tej dwu godzinnej dyskusji dla tego bo mi się poobało, i po drugie opserwowałem zadających pytania jak i ministra SP, który na nie odpowiadał, mówil bez tremy i czsami nawet mówili po ludzku, z wyjątkami specjalistycznego języka z którego mało co kapowaem, ale zapragnołem być na ich miejscu. Tak samo jak w liceum będąc na uroczystości z okazji 3 maja, było zawsze czytanie przez 3-4 osoby ustalonych majowych tekstów i tak siedząc na tej majówce pomyślałem sobie, że fajnie by było jak bym to ja stał wśród tych 3 osób i też klepał jakiś tekst, i nie wiem kto wtedy podsłuchał moja myśl (jeśli wogóle dało się to "podsłuchać"),ale spełniło się, po dwóch latach Historyk szukał w naszej klasie osób chętnych na Majówkę i dalej jakoś poszło, przez następne dwa lata występowałem na podium i "Majowałem". Teraz też o czymś takim pomyślałem, ale tak ogólnie bez konkretyzacji stanowiska ptającego lub odpowiadającego i ceikaw jestem co z TEJ myśli wyniknie???