słoneczna niedziela bez TV

Nie bedąc na studiach, a siedząc w domciu zatanawiałem się czy można żyć bez TV. Otóż teraz mogę z pełną świadomością i 1,5 rocznym doświadczenim powedzeć, że można. Może czasu nie ma więcej, bo przecież jest internet, i on też czasu zabiera. Przez prawie dwa lata znalazłem super audycje radiowe, naktóre czekam tak jak niektórzy czekają a "kaln", "Plebani" czy też "psie serce". I nie można słuchać jednego radia cały czas, trzeba je zmieniać, bo jak puszcząją jakiegoś hita to puszzają go 20 razy na godzinę przez 2-3 tydgodnie, dla tego  zmieniam stacje tak żeby posłuchać óznej muzyki, na Zetce puszczają polską muzykę owszem, ale mają tych polskich hitów kilka, a zmieniając na polską jedynke, czy trójkę, czy tez RDC moznaposłychac również fajnych kawałków i dawno nie słyszanych w radio lub jakąś zupełną nowość.

nina simone - my baby just cares for me

 

 

Ale oprócz radia są rónież książki, wczoraj jak poszedłem do taniej księgarni to kupiłem za jednym zamachem trzy książki, dlaczego, bo mi sie podobały tytuły i streszczenia na końcu. Zacząłem od Jacka London'a "kaftan bezpieczeństwa"  wczoraj przeleciałem prawie setke kartek w pare godzin. Bardzo wciągająca…………tak też wracam do niej:)