niedziela, czyli slaby program:)))))))))))))))))))))))

Dzień "Rady Puchaczy", czyli slaby program na

www.rmfmaxx.pl/programy/zobacz/46/slaby-program.html

 3 godziny pełne żarów prowadzących i ich  dobrego humoru Leci zawsze w niedziele od 20tej:))))))))))))))))))))))))))) to cudowny program, który jest ukojeniem dla duszy i uszu po całym tygodniu (jaki by nie był). A ten tydzień zleciał jak z bicza trzasnoł, wczoraj (można powiedzieć, że i dziś) praca poszła szybko i nawet się wyspałem, to oznacza, że wykłady nie będą przespane (no chyba, że będą przynudzać profesorki i inne doktorki). Może jeszcze łyżwy i jazda na lodzie jurtro po zajęciach – z tą ślizgawką będze jak z jazdą na rowerze  nigdy się nie zapomina….. kiedy byłem mały (ale się czuję staro pisząc to), śmigałem na łyżwach, nie miałem hokejwek, chociaż chciałem mieć, ale za to były figurówki, ile to człowiek okążeń zrobił na szkolnym boisku zimą, ile to razy sprawdziło się twardość lodu, frajdy było co nemiara – całe ferie spędzane na zimnej wodnej taflUśmiech, a latem znów to samo tylko że na rolkachUśmiech, i tu też "król osiedlowych ulic". A teraz to tylko rowerek i to tylko jak się do domciu się wróci. Jako dziecko to długo nie muiałem jeździć na rowerze, w ostatniej klasie podstawówki to nastąpiło (za moich czasów podstawówka miała 8 klas), ale co najlepsze kartę rowerową miałem już w 3 klasiePokazuję język i to moją kartę nie siostry i nikomu nie dałem w łape. Tak też miałem urzędowe potwierdzenie na jazdę rowerem nie umiejąć jeździć, przepisem na taki "sukces" był kolega, syn policjanta, który zrobił tylko test pisemny ze znaków drogowych, bez testu praktycznego, ot i cała zagadka;

Muszę kończyć, bo nie moge pisać i słuchać slabego uuuuuuuuuuuuuuuuchachacha

 

łyżwiarka

Leave Comment

*